Teatr PINOKIO w Łodzi
ul. Kopernika 16, 90-503 Łódź
Biuro Promocji i Upowszechniania Teatru: 42 636 66 90

piątek, 7 czerwca 2013

TEATRALNA KARUZELA: DZIEŃ 6.



Patrycja Terciak

LULAJKA / TEATR ATOFRI Z POZNANIA / SCENARIUSZ, REŻYSERIA, MUZYKA: BEATA BĄBLIŃSKA, MONIKA KABACIŃSKA

(BEZ)SENNOŚĆ MALUCHA

Festiwalowa propozycja dla „najnajów” – Lulajka – to krótka forma muzyczno-ruchowa. Aktorki Teatru Atofri udowadniają w niej, iż niepotrzebne jest prowadzenie linearnej narracji, by uzyskać atencję najmłodszej części widowni.

Na spektakl składają się obrazy-wariacje, skupiające się wokół motywu usypiania. Aktorki przy akompaniamencie harmonii wykonują zapomniane już staropolskie kołysanki – jedną z nich wprowadzają małych widzów na widownię. Przestrzeń wypełniona jest dużą ilością poduszek, na których można nie tylko usiąść, ale i swobodnie się położyć. Znajdują się w niej także spójne kształtem (pięciokątne) formy – kartoniki powiązane sznurkiem, kubik oraz kostki z wyciętymi gwiazdkami podwieszone do sufitu niczym karuzela nad dziecięcym łóżkiem. Kostki podświetlane podczas śpiewania kołysanek, rozbłyskują odbitymi gwiazdkami na ścianach, tworząc bajeczną atmosferę.

Przedłużeniem swoistej bajkowości jest także kolorystyka, w jakiej utrzymana została scenografia. Percypowane barwy (rozbielone brązy) są wpisaną w tkankę spektaklu możliwością wpłynięcia na wprowadzenie w przedwstępną fazę zasypiania – wyciszenie. Momenty sprzyjające lulaniu przeplatają się z nieco bardziej energicznymi działaniami; tak budowany jest rytm spektaklu.

Obrazy muzyczno-ruchowe, przez które aktorki przeprowadzają swoją publiczność, to oniryczne wariacje z wykorzystaniem zgromadzonych na scenie przedmiotów. Różnorodność ich zastosowania zdecydowanie ożywiała reakcje maluchów. Jako przykład niech posłużą związane sznurkiem kartony, czyli ptasie skrzydła, pawie ogony albo papierowe harmonie. Ich, często dowcipnemu, wykorzystaniu towarzyszy ilustracyjna muzyka (a raczej dźwiękowość), przez co dzieci trafnie odczytują ich kontekst.

Przygotowanie spektaklu dla „najnajów” jest dużym wyzwaniem – dostosowanie komunikatu do najmłodszego odbiorcy wymaga dużej wrażliwości, uważności, a także świadomości wykorzystywanych w nim tworzyw. Lulajka stanowi w tej materii projekt „bezpieczny”, co rozumiem przede wszystkim w kontekście podjętego w nim motywu. Oniryczność wpisanych obrazów – nie zawsze dopracowanych – można przecież umotywować właśnie przez „senność”: że są pomiędzy jawą a snem, że są niedośnione, że…






KOPCIUSZEK / TEATR PINOKIO W ŁODZI / WG J. I W. GRIMM / REŻYSERIA: KONRAD DWORAKOWSKI
MIŁOSNY SEKRET

Kopciuszek łódzkiego Teatru Pinokio rozprawia się ze stereotypowymi odczytaniami baśni braci Grimm. Pomaga w tym wspaniała, funkcjonalna scenografia Klaudii Gaugier oraz wykorzystanie lalek jej autorstwa.
Konrad Dworakowski nie rezygnuje z linearnego przebiegu klasycznego pierwowzoru, jednak zatrzymuje wzrok widza na niesprawiedliwości, która spotyka tytułową bohaterkę. Kopciuszek różni się od swoich literackich i filmowych poprzedniczek. Dyskryminowana przez przyrodnie siostry (Marcjannę i Wioletkę) oraz Macochę, dziewczyna nie wypowiada żadnego słowa w swojej obronie. Właśnie dlatego jest uważana za inną, wszyscy pogardzają nią, a nawet zaczynają się jej obawiać - szczególnie, gdy Kopciuszek traci kontakt z rzeczywistością, wpatruje się w skupieniu przed siebie lub zwraca wzrok w stronę jednej z sióstr. Opresja, jaką wyczuwają siostry w tym geście, podkreślana jest przez niepokojącą muzykę.

Dziewczyna z widoczną dezaprobatą wykonuje polecenia Macochy, ale nie komentuje jej lekceważących uwag. Odzywa się dopiero pod koniec pierwszej części, tłumacząc, że woli udawać głupią i milczeć. Natomiast Marcjanna i Wioletka zachowują się jak rozkapryszone dziewczynki, które pod maską dziecka skrywają podłość i okrucieństwo. Książę, zamiast być dostojnym i spokojnym młodzieńcem, z ogromną werwą i humorem wygłasza swoje kwestie. Na balu wyznaje miłość Kopciuszkowi, ale ona z powagą odpowiada, że nie może jej kochać, bo tak naprawdę jej nie zna.

Spektakl ma w sobie wiele momentów humorystycznych, jak scena, w której siostry tańczą na balu z księciem (jedna ciągle je, a druga pije rozweselające trunki) lub kiedy Macocha odcina im palce i piętę, aby pantofelek pasował na ich stopy (co z jednej strony jest makabryczne). Zabawna (choć także okrutna) jest sekwencja przerzucania przez siostry nad głową Kopciuszka jej ukochanej lalki. Komiczny wydźwięk zaznaczono szybką muzyką akordeonu.

Scenografia i kostiumy projektu Klaudii Gaugier podkreślają magiczność tego spektaklu. Akcja toczy się w wielkiej szafie, która pełni funkcję pokoju sióstr, pałacowych schodów, sceny muzycznej. To także miejsce metamorfozy Kopciuszka, kiedy Dobra Wróżka w milczeniu podaje jej rękę, aby ta mogła zmienić swoje dotychczasowe życie.

W spektaklu wykorzystano także lalki Gaugier. Nie można mówić tutaj o klasycznej animacji, ponieważ nie są przystosowane do warunków scenicznych (są to lalki artystyczne, kolekcjonerskie). Ich siła tkwi jednak w twarzy i oczach, które wyglądają jak żywe. Te lalki mają w sobie duszę, a kiedy się im przygląda, ma się wrażenie, że one odwzajemniają spojrzenie. W Kopciuszku wykorzystano je jako zabawki, towarzyszące przyrodnim siostrom i dziewczynie. Każda z nich nosi imię właścicielki, co wskazuje na reprezentację postaci w dwóch planach (lalkowym i żywym).

Najnowsza premiera w Teatrze Pinokio pokazuje, jak w prosty, ale niestereotypowy sposób można mówić o problemach dyskryminacji i wykluczenia. Jednak Dworakowski nie zapomina o magii tej baśni i o optymistycznym zakończeniu. Finałowa piosenka zaśpiewana w estetyce gospel mówi o tym, jak bardzo pragniemy miłości i kochamy życie. Ta magia pojawia się również w muzyce autorstwa Piotra Nazaruka. Kopciuszkowi niesamowitości dodają także lalki Klaudii Gaugier, których wystawę pod tytułem Lararium można oglądać we foyer teatru. Odświeżona interpretacja, plastyczne kostiumy oraz porywająca muzyka zyskały aprobatę widzów. Komiczne sceny z udziałem sióstr i księcia bawiły zarówno młodszą, jak i starszą widownię. Kopciuszek w reżyserii Konrada Dworakowskiego to pozycja godna polecenia każdemu, kto chce odczytać starą baśń na nowo.

Katarzyna Skręt, tekst ukazał się na portalu e-teatr.pl w ramach Nowej Siły Krytycznej: http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/156971.html

ZAKRĘCONE WARSZTATY
ZAMEK KRÓLA MACIUSIA – PROWADZENIE MICHAŁ MALINOWSKI / MUZEUM BAJEK, BAŚNI I OPOWIEŚCI

Aby zbudować zamek nie trzeba mieć pozwolenia na budowę. We foyer Teatru Pinokio rozpoczęły się warsztaty familijne prowadzone przez Michała Malinowskiego – dyrektora i kustosza MuBaBaO, czyli Muzeum Bajek, Baśni i Opowieści. Dzieci wraz z rodzicami przeniosły się w pełną zabaw krainę Króla Maciusia.

Malinowski zaprosił uczestników do wspólnej opowieści poprzez budowanie zamku. Jednak budulec nie był zwyczajny. Klocki, które ze sobą przywiózł były drewniane, o nieregularnych kształtach, co jeszcze bardziej otworzyło wyobraźnię dzieciaków i ich opiekunów. Tutaj liczyła się współpraca – zamek powstawał z różnych składowych, by potem stać się dziełem wszystkich uczestników. Musiał być też wytrzymały, aby żaden podmuch ani nieostrożnie przechodzący obserwator nie naruszył misternej konstrukcji.
Teatr Pinokio zamienił się na dwie godziny w krainę pełną wszelakich opowieści, a to jeszcze nie koniec! Już jutro będzie można zanurzyć się w kolejne cudowne przygody i oddać ostateczną budowlę w ręce Króla Maciusia.

Katarzyna Skręt




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza