Teatr PINOKIO w Łodzi
ul. Kopernika 16, 90-503 Łódź
Biuro Promocji i Upowszechniania Teatru: 42 636 66 90

środa, 29 maja 2013

LULAJKA / TEATR ATOFRI Z POZNANIA / SCENARIUSZ, REŻYSERIA, MUZYKA: BEATA BĄBLIŃSKA, MONIKA KABACIŃSKA



Teatr Atofri z Poznania
czwartek, 6 czerwca, godz. 9.00 i 18.00
Spektakl dla dzieci w wieku od 1 do 5 lat, czas trwania: 30 minut + 15 minut zabawy
„Lulajka” to spektakl teatralno-muzyczny dla dzieci w wieku od 1 do 5 lat, realizowany dzięki zaangażowaniu Poznańskiej Fundacji Artystycznej, Centrum Kultury Zamek i Miasta Poznań. Premiera odbyła się w grudniu 2011 roku. W czasie spektaklu aktorski opowiadają ruchem historie z pogranicza jawy i snu, przeplatając je starodawnymi pieśniami do kołyski. Gwiazdkom na wyciągnięcie ręki towarzyszą dźwięki harmonii. Spektakl został wyróżniony udziałem w ramach prezentacji Sztuka Szuka Malucha organizowanej przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu, podczas Malta Festival w 2012.



Luli luli lajka, to taka senna bajka
Nie oprze się jej żadna dziecięca szajka
Karuzela kręci, karuzela wciąga
Zamknijcie oczy, bo sen nadciąga

Lecimy, lecimy przez nieba przestworza
Spieszymy, spieszymy hen-hen ponad morza
Rzeka swym rytmem nas nie pogania
Ptaki swym śpiewem zapraszają do spania

Mamo, mamusiu co widzisz na dole
Czy to dziecięce, beztroskie swawole?
Tato, tatusiu złap mnie za rękę
Lećmy dziś razem nad zaspaną rzekę

Przystańmy na brzegu, spójrzmy przed siebie
Niech nas ulula sznur chmur na niebie
Połóżmy głowę na maminych kolanach
Zamknijmy oczka… śpijmy aż do rana

Katarzyna Skręt

wtorek, 28 maja 2013

ŚCIANANAŚWIAT (LE MURMONDE) / TEATR POLSKI W POZNANIU / AUTOR: SERGE KRIBUS / REŻYSERIA: KATARZYNA MICHAŁKIEWICZ



Teatr Polski w Poznaniu
piątek, 7 czerwca, godz. 18.00
Scena Duże Dzieci - spektakl dla całych rodzin, młodzieży i widzów dorosłych, czas trwania: 45 minut


Więc dorośli są po to, żeby nam mówić, co trzeba robić, co jest dobre i niedobre, co mamy mówić, myśleć, jeść. Kiedy mamy jeść. Kiedy mamy myśleć. Jak mamy spać, chodzić, za dużo się nie śmiać, nie śpiewać bez powodów, nie płakać (...). Rozumieć, nawet kiedy nie rozumiemy. (...) Nie wyobrażać sobie rzeczy, które nie istnieją, nie mówić o rzeczach, na których się nie znamy. Jeśli na niczym się nie znamy, nic nie mówić. Nie zaczynać czegoś nie kończąc, być posłusznym. Nie chcieć robić tego, co lubimy, bo w życiu nie zawsze robimy to, co lubimy. (...)
Tak, nie mogę się doczekać, kiedy będę dorosły, no chyba że musiałbym robić tak jak wy, chyba że musiałbym być do was podobny. Bo wy jesteście nieszczęśliwi i nie mówcie mi, że jest inaczej. (...) A my byśmy chcieli, żeby to się zmieniło. I trzeba wszystko zmienić, wszystko. Niesprawiedliwości, wojny, biedy, przymusowe wygnania, trzeba zmienić cały świat.




Od dawna wiadomo, że ściany mają uszy. Jedne mają je duże, inne – maleńkie, ale każde z nich są uważne i słyszą więcej, niż chcielibyśmy ujawniać. Szczególnie przebiegłe są uszy ścian domowych. Nadstawiają się zawsze wtedy, kiedy zaczynamy mówić szeptem. Nie znają litości - bezkarnie podsłuchują dzieci i dorosłych. Zbierają ich sekrety.

Tak jest szczególnie w przypadku ścian oddzielających pokój dziecięcy od pokoju dorosłych. Lewe ucho ściany podsłuchuje dzieciaki, prawe zaś ich rodziców.
Niczego nie da się przed nimi ukryć. Ale one mogą ukryć przed nami wiele.

Lewe ucho poznaje tajniki bycia dzieckiem.
Prawe zgłębia tajemnice bycia dorosłym.
I choć maluchy przystawiają szklanki do ścian, by lepiej słyszeć poważne rozmowy swoich rodzicieli, to dźwięki z ucha prawego przechodzą do szklanek zniekształcone. Płacz mamy przemienia się w śmiech, krzyk taty w zabawną piosenkę. I odwrotnie – wypowiadane na głos egzotyczne przygody z odgrywanych zabaw, słyszane są przez rodziców jak dźwięki wojny, więc spieszą oni na ratunek swoim, szczęśliwym przecież, pociechom.

Ściany lubią psoty.
I nie zawsze słychać zza nich prawdziwy świat.

(Patrycja Terciak)

TEATRALNY PLAC ZABAW JANA DORMANA/ INSTYTUT TEATRALNY IM. ZBIGNIEWA RASZEWSKIEGO/ DRAMATURGIA: JUSTYNA LIPKO-KONIECZNA/ REŻYSERIA: JUSTYNA SOBCZYK



Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego
5 czerwca, godz. 9.00 i 11.00 (SP 150, ul. Struga 24a, Łódź)
Spektakl dla dzieci w wieku 6–9 lat, czas trwania: 1 godzina + 15 minut
Trójka aktorów zaprasza młodych widzów na plac zabaw, gdzie panują zasady, które dzieci znają z podwórka i szkolnego korytarza. Niepozorna kłótnia o kaczkę sprawia, że dziecięca rywalizacja niepostrzeżenie przeradza się w poważną, dorosłą wojnę. Można próbować ją odwołać, ale uda się to tylko wtedy, gdy widzowie pomogą aktorom i wspólnie z nimi wyprawią się do Krainy Słoneczników, by porozmawiać ze Słońcem… Spektakl został inspirowany trzema realizacjami Jana Dormana, wybitnego reżysera i pedagoga teatru: „Która godzina?”, „Konik” oraz „Kaczka i Hamlet”. Istotą tego przedstawienia, opartego również na interakcji z dziećmi, jest żywioł swobodnej i niczym nieskrępowanej zabawy. Dzięki temu mali widzowie odbierają pierwszą lekcję teatralnej umowności.




być albo nie być o to jest pytanie
co ty kaczko wiesz o Janie Dormanie?

która godzina?
nie znasz odpowiedzi
szukasz jej - pytasz okolicznej gawiedzi

a dziecko siedzi
na plastikowym koniku
Karuzela wyznacza kryterium siku*


*http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/162944.html

Kasia i Patrycja

niedziela, 26 maja 2013

WNYK / OPOLSKI TEATR LALKI I AKTORA / AUTOR: ROBERT JAROSZ / REŻYSERIA: BOGUSŁAW KIERC



wtorek, 4 czerwca, godz. 11.00
Spektakl dla młodzieży i widzów dorosłych, czas trwania: 1 godzina 10 minut

Wnyk oznacza rodzaj pułapki – pętlę, którą kłusownicy zastawiają w lesie na dzikie zwierzęta. Wnyk, w którym szamocze się bohater sztuki Jarosza, nie jest ani ze sznura, ani z drutu, jest z odczuwania i myślenia, ze świadomości i z przeżyć, z obsesji nieodwracalności. Świadomość, że wpadł w sidła, nachodzi chłopca bardzo wcześnie, bo już w dwunastym roku życia, kiedy rodzice sprzeciwiają się jego wyznaniu, że ma wielu przyjaciół. „Na takie wyznanie jest zawsze za wcześnie i zawsze za późno” – mówią. To jest jedna z pierwszych, ale boleśnie zapamiętana nauczka. Następne będą jeszcze boleśniejsze. Tak bardzo, że w dniu osiemnastych urodzin podejmie radykalną decyzję o wyrwaniu się z wnyka. Wykrzykuje rodzicom swoją do nich nienawiść i swoje odejście: „Od dziś jestem aniołem/jeśli nie znacie tego słowa/to specjalnie dla was/zostanę psem.” Porzuca dom i gwałtownie doświadcza życia.
Bohater spektaklu to młody człowiek, którzy chce wyrwać się ze świata pełnego ograniczeń, chce żyć inaczej, często wbrew złym zasadom, które mu wpajano. Ale to także samotny, zagubiony chłopiec, który stoi u progu symbolicznej dorosłości, czyli 18-tu lat. Jego duszę trawi ból. Jest gotów wymazać swój świat, popaść w nędzę, byle tylko wyrwać się z pułapki. I rusza przed siebie – bez celu, ale z nadzieją. Tylko tyle. Aż tyle.




(KASIA) DO DZIECI:

Masz pięć lat.

Chodzisz po drzewach, masz obdrapane kolana, rozczochrane włosy a w skarpetkach piach z piaskownicy. Zjadasz niedojrzałe mirabelki oraz kwaśny agrest z ogródka sąsiadki. Koleżanka babci częstuje Cię kawowym cukierkiem. To taki czas, kiedy myślisz, że nie chcesz dorosnąć, bo dorośli potrafią tylko krzyczeć i lubią niesmaczne słodycze.

Masz dziesięć lat.

Przychodzisz do nowej szkoły, nikt Cię nie zna i Ty nie znasz nikogo. Trochę się boisz, bo jesteś „tym nowym, tym obcym”. To taki czas, kiedy myślisz, że bardzo chciałbyś być kimś zupełnie innym.

Masz piętnaście lat.

Stoisz jedną nogą w piaskownicy, a drugą biegniesz szybko przed siebie. Byleby uciec jak najdalej, zobaczyć jak wygląda to „gdzieindziej”. Twój dom staje się dla Ciebie pułapką.

Dzisiaj nie jesz już mirabelek, bo wydają się brudne. Natomiast uwielbiasz kawowe cukierki. Latem wciąż lubisz czuć piasek pod stopami, ale już nie czujesz się obcy. Coś się zmieniło, jesteś gdzieindziej. Ale też coś zostało, głęboko w Tobie. Może te rozczochrane włosy?

Dziś nie jesteś już dzieckiem, ale jeszcze nie jesteś dorosłym. To pomiędzy daje Ci siłę, by iść dalej.

(PATRYCJA) DO RODZICÓW:

pamiętacie swoje dzieciństwo pamiętacie swoje osiemnaste urodziny a pamiętacie wczorajszy dzień czy coś wewnątrz was się zmieniło czy coś wewnątrz was zmieni się jutro

kiedy kończyliśmy osiemnaście lat wydawało się że zmieni się wiele a jedyne co się zmienia to otoczenie i nasze odbicie w lustrze choć wewnątrz nadal mamy nadzieję na nowe i lepsze to odwagi na zmienianie świata już coraz mniej

bycie pomiędzy też to czuję

pomiędzy dzieciństwem a dorosłością myślimy że nie ma dorosłych a jesteśmy tylko my sami
pomiędzy dorosłością a niewypowiedzianym pragnieniem powrotu do dzieciństwa myślimy że dziecko w nas wiecznym snem uśpione

nie było warto walczyć o dorosłość prawda

nie było warto stawiać znaków przestankowych
bo czym będzie dla nas historia Wnyka
szeregiem pytań retorycznych wykrzyknień wyliczeń pauz